sobota, 24 listopada 2012

Sobotnie spa

Lubię jesienne wieczory, kiedy za oknem wcześnie robi się ciemno i temperatura jest już mało przyjemna, a ja mogę zaszyć się w domu i poświęcić trochę czasu na urodowe przyjemności. :)
Dzisiaj w roli głównej ja jako Shrek :) - czyli maska ze spiruliny.


Oraz niezastąpiony peeling do ciała, chyba każdej już znany - peeling kawowy :), niesamowicie gładka skóra i aromat kawy w łazience to największe zalety, wadą jest to, że cały prysznic jest czarny :), ale co tam :), po tej czynności najlepiej wetrzeć w skorę preparat który jest mocno nawilżający, ja używam  zawsze oliwek :)


A Wy jak spędzacie sobotni wieczór? :)


Pozdrawiam,
Agnieszka




1 komentarz:

  1. Peeling kawowy działa cuda.Stosowałam go na całe ciało,ale łazienka po takich zabiegach...;)
    Jesli znajdziesz chwilke,zapraszam na mojego świeżego bloga http://papierowecudawianki.blogspot.ie/
    powspierajmy się trochę;)
    pozdrawiam Ilona

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, wszystkie niezmiernie nas cieszą. Na pytania odpowiadamy pod postem :)